Warning: include(header_rest.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 32

Warning: include(header_rest.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 32

Warning: include(): Failed opening 'header_rest.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php/5.6/5.6.29-dh1/lib/php') in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 32

XXX ESHRE w Monachium 2014




Autor:
Dr n. med. Przemysław Ciepiela
Związany z Kliniką Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. W 2012 kończy specjalizację z ginekologii i położnictwa. Członek polskich i zagranicznych towarzystw naukowych, w tym Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Towarzystwa Biologii Rozrodu, Europejskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii. Od początku kariery zawodowej zajmuje się diagnostyką i leczeniem niepłodności. Przedmiotem jego szczególnego zainteresowania jest endokrynologia ginekologiczna i embriologia.


(Not) „Bigger, the best, better than the rest.”

Między 29.06.2014 a 02.07.2014 w Monachium odbył się XXX, jubileuszowy, kongres Europejskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii Człowieka (ESHRE). Do chwili obecnej obserwowano systematyczny wzrost zainteresowania kongresami ESHRE, wyrażony liczbą uczestników. Na XXV kongresie, w Amsterdamie, zarejestrowało się 8 tysięcy osób, na XXVIII w Istambule, ponad 9 tysięcy uczestników, a w rekordowym XXIX w Londynie ponad 10 tysięcy chętnych. W Monachium zarejestrowało się „zaledwie” 8866 zainteresowanych. Odpowiedź na pytanie, co przyciąga potencjalnego kongresowicza – kongres czy jego miejsce, pozostawiam refleksji Czytelnika.

Kursy przedkongresowe

Tradycyjnie główny program poprzedziły tzw. „kursy przedkongresowe” organizowane przez grupy robocze (Special Interest Group – SIG) działające w ramach ESHRE. Z roku na rok rośnie zarówno znaczenie jak i jakość odbywających się kursów. Słychać również głosy, że kursy skupiające ekspertów w wąskiej dziedzinie wnoszą więcej niż sesje właściwego kongresu. W tym roku odbyło się 14 kursów. Na uwagę zasługują szczególnie dwa.

Kurs oznaczony numerem 13, organizowany przez grupę roboczą koncentrującą się nad badaniami komórek macierzystych (SIG Stem Cells), nosił tytuł: „O komórkach macierzystych i gametach: więcej podobieństw niż różnic?” („Of stem cells and gametes: more similarities than differences?”). Swoje prezentacje przedstawiło 8 wykładowców, jednak największe kontrowersje dotyczyły wystąpienia Jonathan’a Tilly z USA, który opisywał wyniki badań dotyczących izolacji i charakterystyki komórek macierzystych, pozyskiwanych z jajników ssaków i ich zdolności do tworzenia oocytów, co jest o tyle ważnym odkryciem, gdyż obalałoby teorię, że rezerwa jajnikowa kobiety jest określona w momencie urodzenia i skończona. Z drugiej strony, po wykładzie Tilly’ego głos zabrał szwedzki wykładowca Kui Liu, który podważył wyniki opublikowane przez Tilly’ego wykazując, że badania jego zespołu nie potwierdziły możliwości neo-oogenezy w jajniku dorosłej kobiety. Liu wskazał na różnice w uzyskiwanych przez różne zespoły potencjalnych liniach komórek macierzystych w zakresie średnicy, zdolności proliferacyjnych czy charakterystyki hodowli. Ostatecznie wskazał na brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy odnawianie w jajniku zachodzi w warunkach fizjologicznych czy patologicznych, a także czy wyizolowane komórki macierzyste z jajnika wykazują jakąkolwiek aktywność czy zdolność do różnicowania się w kierunku oocytów lub innych komórek. Tilly, nie poddając się krytyce, zwrócił uwagę na możliwości wykorzystania oogoniów (komórki macierzyste gamet żeńskich) w walce z niepłodnością związaną z wiekiem czy potencjalnie drzemiącym w dojrzewaniu oogoniów w kierunku komórek jajowych.

Natomiast w trakcie kursu zorganizowanego przez grupę roboczą skupioną na embriologii (SIG Embryology) hiszpański embriolog, związany z IVI, Marcos Meseguer po raz pierwszy zaprezentował wyniki randomizowanego badania dotyczącego przewagi jaką dają dane morfokinetyczne zarodka uzyskiwane w technologii poklatkowej time-lapse (Embryo morphokinetics: A predictive tool in the IVF laboratory?). W badaniu zrandomizowano do dwóch ramion 842 pacjentki – w 438 przypadkach inkubacja zarodków miała miejsce w zamkniętym systemie z opcją time-lapse, a w 404 pozostałych zarodki były poddane standardowej inkubacji. Wyniki wskazały istotnie wyższe odsetki ciąż w ramieniu z inkubacją w systemie zamkniętym w stosunku do standardowej hodowli (odpowiednio: 51,4% vs 41,7% na cykl i 54,5% vs 45,3% na transfer), wyższy odsetek implantacji (44,9% vs 37,1%), a także niższy odsetek wczesnych utrat ciąż (16,6% vs 25,8%). Meseguer zakończył wykład szacunkami wykazującymi, że na każde 6000 hodowli zarodków w konwencjonalnych warunkach zyskano by 545 dodatkowych ciąż, gdyby hodowla była przeprowadzona w warunkach systemu zamkniętego z wykorzystaniem danych morfokinetycznych zarodków uzyskiwanych w technologii time-lapse. Wyniki badań spotkały się z krytycznymi uwagami dotyczącymi samej metodologii badań. Holender Sebastiaan Mastenbroek zarzucił, że badanie raczej porównało skuteczność dwóch różnych typów pożywek hodowlanych niż faktyczną przewagę technologii time-lapse i systemów zamkniętych. Podkreślił także, że odpowiednio oceniona morfologia także w standardowej hodowli pozwala na wybranie odpowiedniego zarodka, tak samo jak w time-lapse. Meseguer odpierał krytykę punktując, że technologia time-lapse pozwala na lepszy wybór zarodka z uwagi na możliwość szczegółowej analizy rozwoju, a także mniejsze zaburzenia hodowli przy zamkniętym systemie hodowli. Mastenbroek kontrargumentował, podkreślając, że znaczenie żadnego z parametrów morfokinetyki zarodka wskazanych przez Meseguera nie zostało potwierdzone w badaniach randomizowanych, gdzie punktem końcowym było urodzenie żywego dziecka. Wydaje się, że żywa dyskusja podzieliła uczestników kursu po połowie. Gorąco zachęcam do zapoznania się z programem kursów przedkongresowych w 2015 roku.

Sesje kongresowe.

Keynote lectures.

Główna część kongresu zaczęła się od wykładów „kluczowych” (keynote lectures), które są wybierane na podstawie największej ilości ściągnięć pełnotekstowych w przeciągu 6 miesięcy od publikacji w Human Reproduction. Pierwszy wykład należał do Chris Barratt’a (The University of Dundee, Reproductive Medicine, Szkocja, UK) i dotyczył zdolności plemnika do generowania komórkowej sygnalizacji wapniowej i jego hiperaktywacji w odpowiedzi na działanie farmakologiczne oraz zbadania czy ta zdolność przekłada się na wyniki IVF. (O-001 The Human Reproduction Keynote Lecture - The clinical significance of calcium-signalling pathways mediating human sperm hyperactivation). Odpowiedź była badana w trzech grupach pacjentów – dawcy, pacjenci przygotowani do IVF i pacjenci planowani do ICSI. Stwierdzono, że istnieje związek między zaburzeniem w generowaniu komórkowej sygnalizacji wapniowej i słabą hiperaktywacją plemnika, ale to nie wpływa na wyniki IVF. Wyniki wskazały także, że uwolnienie zgormadzonego wapnia jest kluczowe dla indukcji hiperaktywacji plemnika, a defekty w przechowywaniu wapnia stanowią podstawę zaburzeń hiperaktywacji. W pamięci zapadł mi też drugi „kluczowy” wykład Georga Vilos’a (London Health Sciences Centre - Victoria Campus, Kanada), w którym przedstawiono hipotezę związku wykształcenia przez człowieka dwunożności z rozwojem mięśniaków u kobiet [sic!]. (O-002 Bipedalism: the genesis of uterine fibroids).

Główne doniesienia.

Program główny kongresu objął 274 wystąpienia ustne podzielone na 67 sesji. W jednym czasie odbywało się do czterech sesji i nie sposób było być obecnym na wszystkich wykładach, dlatego skupię na najważniejszych wynikach, z którymi będzie się kojarzył XXX kongres ESHRE.

SET – ekonomicznie nieuzasadniony?

Miriam van Heesch (Maastricht University Medical Centre, Holandia) zaprezentowała wyniki retrospektywnego badania, obejmującego 580 par z pięciu klinik leczenia niepłodności, oceniającego ekonomiczność różnych strategii transferu zarodka (O-067: Long-term (18-year) cost-effectiveness of single and double embryo transfer strategies). W badaniu porównano różne strategie transferu zarodków – pojedynczego (SET) i podwójnego (DET) wykorzystując metodę analizy użyteczności procedur medycznych o nazwie QALY (akronim od angielskiego: quality-adjusted life year, czyli liczba lat życia skorygowana jego jakością). QALY opiera się na liczbie lat zyskanych dzięki danej interwencji medycznej oraz jakości życia uzyskanych lat. Z ekonomicznego punktu widzenia przy porównywalnych wynikach QALY kilku procedur medycznych wybierana powinna być ta, która kosztuje najmniej. Autorzy badania przyjęli krótką perspektywę (1 rok), średnią (5 lat) i długoletnią (18 lat). Wyniki analizy sugerują, że o ile w krótkiej perspektywie SET jest bardziej opłacalny niż DET, to w perspektywie 18-letniej wykonanie 3 transferów DET wiąże się z kosztem 33745€ na parę i uzyskaniem 0,55 żywych urodzeń, z czego 19,8% to porody mnogie i 80,2% to porody pojedyncze; 10,3 lat życia; 9,9 lat w skali QALY. W przypadku 3 transferów SET uzyskano 0,44 żywych urodzeń, z czego 3,8% to porody mnogie i 96,2% pojedyncze; 7,2 lat życia; 6,8 lat w skali QALY przy koszcie 23821€ na parę. Van Heesch podsumowała, że przy założeniu, że społeczeństwo „godzi się” ponieść koszty 20000€ za każdy zyskany rok w skali QALY, to z ekonomicznego punktu widzenia, w długiej perspektywie czasowej, nie ma uzasadnienia dla zmiany polityki transferowej z DET na SET.

Histeroskopia wykonana przed IVF nie zwiększa odsetka ciąż.

Tarek El-Toukhy (Guy’s Hospital Great Maze Pond, Londyn, UK) zaprezentował (O-085 A multicentre randomised study of pre-IVF outpatient hysteroscopy in women with recurrent IVF-et failure – the trophy trial) wyniki wieloośrodkowego, randomizowanego badania TROPHY (TRial of OutPatient HYsteroscopy in in-vitro fertilisation (IVF)) obejmującego pacjentki z 2-4 wcześniejszymi niepowodzeniami w wywiadzie. 719 pacjentek w wieku <38 roku życia, po przebyciu 2,7 (±0,9) cyklach IVF, zostało zrandomizowanych do dwóch ramion badania, w pierwszym 367 pacjentek miało wykonaną histeroskopię przy pomocy 3,7 mm kamery, w drugim ramieniu 352 pacjentki rozpoczęły rutynowo kolejny cykl IVF. Wyniki w obu ramionach były zbliżone (odpowiednio: odsetek ciąż: 37% vs 37%, p=0,94; odsetek ciąż klinicznych 34% vs 32%, p=0,63; odsetek implantacji: 28% vs 29%, p=0,69). El-Toukhy za tę prezentację otrzymał nagrodę za najlepsze wystąpienia ustne w sesji klinicznej. Mam pewne wątpliwości do wniosków tego badania: po pierwsze, cóż miałoby zmienić wykonanie badania cienkim histeroskopem (outpatient hysteroscopy) w warunkach gabinetu (nieprawidłowości znaleziono jedynie u 12% pacjentów), jeśli nie jest połączone z kontrolowanym urazem (scratching) endometrium? Po drugie, w badaniu zrandomizowano dobrze rokujące pacjentki – w obu ramionach średnia liczba pęcherzyków antralnych wyniosła 15, przeciętnie uzyskiwano 11 oocytów, zapładniano średnio 6 komórek jajowych i transferowano 1,8 zarodka, uzyskując zresztą niezły wynik ~33% ciąż klinicznych. Jaka miałaby być wartość dodana interwencji w postaci histeroskopii w grupie pacjentek teoretycznie dobrze rokujących podchodzących czwarty raz do IVF?

Leki hormonalne stosowane w stymulacji do IVF nie zwiększają ryzyka wystąpienia raka sutka.

Ważne wnioski przynosi retrospektywne, obejmujące 30-letnie obserwacje 12193 kobiet leczonych z powodu niepłodności w latach 1965-1988 w pięciu stanach USA (O-064: Long-term relationship of ovulation-stimulating drugs to breast and gynecologic cancers). Follow-up obejmował okres do 2010 roku i dotyczył aktów zgonu (National Death Index) i stanowych rejestrów chorób nowotworowych, ostatecznie zbierając dane 9892 pacjentek. W badanej grupie stwierdzono 749 raków piersi, 119 endometrium i 85 raków jajnika. Zastosowanie cytrynianu klomifenu (CC) nie wiązało się ze zwiększeniem ryzyka raka sutka, chyba, że był stosowany powyżej 12 miesięcy (HR: 1,69; 95%CI: 1,16–2,45). Zastosowanie CC istotnie zwiększało ryzyko raka jajnika (HR: 3,63; 95%CI: 1.36–9.72) ale jedynie w grupie kobiet, które pozostały bezdzietne. Zaledwie 10% badanych było stymulowanych gonadotropinami, często w połączeniu z CC. Kierownik zespołu, Bert Scoccia (University of Illinois, Chicago, USA), przyznaje, że istotniejszą przyczyną wzrostu ryzyka u bezdzietnych wydaje się być niepłodność niż terapia hormonalna.

Zwiększone ryzyko zaburzeń psychicznych u dzieci urodzonych przez kobiety z niepłodnością.

Allan Jensen (Danish Cancer Society Research Center, Virus Lifestyle and Genes, Kopenhaga, Dania), przedstawił wyniki badania dotyczącego zdrowia psychicznego ponad dwóch milionów dzieci urodzonych w latach 1969-2006 w Danii (O-066: Increased risk of psychiatric disorders in children born to women with fertility problems: results from a large Danish population-based cohort study). Z 2.430.827 dzieci 124.384 (5%) zostało urodzonych przez kobiety leczone z powodu niepłodności, pozostałe 2.306.443 (95%) urodzone po spontanicznym poczęciu. Do badania włączono wszystkie dzieci, które były konsultowane z powodu zaburzeń psychicznych do 2009 roku. Stwierdzono niewielkie podwyższenie ryzyka (HR: 1,30; 95%CI: 1,27-1,33) wystąpienia zaburzeń u dzieci matek mających problem z płodnością w porównaniu z grupą urodzoną przez kobiety płodne. Wśród zaburzeń wyróżniono: schizofrenię i psychozy (HR: 1,25; 95%CI: 1,15-1,36), choroby afektywne (HR: 1,27; 95%CI: 1,20-1,34), lęki (HR: 1,33; 95%CI: 1,28-1,38), zaburzenia odżywiania (HR: 1,10; 95%CI: 1,01-1,21), upośledzenie umysłowe (HR: 1,26; 95%CI: 1,15-1,38), zaburzenia rozwojowe, w tym autyzm (HR: 1,19; 95%CI: 1,13-1,25) i zaburzenia zachowania (HR: 1,37; 95%CI: 1,31-1,43). Następnie podzielono pacjentów na dwie grupy wiekowe: 0-19 lat i ≥20 roku życia – ryzyko wystąpienia zaburzeń nie zmieniało się, co oznacza, że podwyższone ryzyko utrzymuje się także po osiągnięciu pełnoletności. W mojej opinii brakuje jednej ważnej informacji – jak wygląda dobrostan psychiczny rodziców tych dzieci. Bo jak powszechnie wiadomo w niepłodności, jak nie wiadomo co chodzi (niepłodność idiopatyczna), to chodzi o „głowę”.

Zawartość mitochondrialnego DNA w zarodku ma związek z jego potencjałem implantacyjnym.

Z laboratoryjnego punktu widzenia istotne wydaje się doniesienie przedstawione przez Elpida’ię Fragouli (University of Oxford/Reprogenetics UK, Nuffield Department of Obstetrics and Gynaecology, Oxford, UK) wskazujące na to, że stężenia mitochondrialnego DNA (mtDNA) nie wiążą się tylko z wiekiem kobiety czy aneuploidią zarodka, ale także z jego potencjałem rozwojowym (O-102 Altered levels of mitochondrial DNA are associated with female age, aneuploidy, and reveal the implantation potential of chromosomally normal embryos). Zespół Fragouli przebadał 320 blastocyst i 21 zarodków trzydniowych uzyskanych od 162 par z siedmiu klinik leczenia niepłodności. Na wstępie zarodki poddano badaniu porównawczej hybrydyzacji genomowej (CGH – Comparative Genomic Hybridization), która w najprostszym ujęciu polega na detekcji utraty lub amplifikacji regionów chromosomowych na poziomie prążka chromosomowego. Stwierdzono wysokie stężenia mtDNA u kobiet powyżej 40 roku życia (p<0,003) i w zarodkach aneuploidalnych bez związku z wiekiem (p<0,005). Co ważne – ilość mtDNA nie wpływała na morfologię zarodka! Dodatkowo do analizy ekspresji genów użyto sekwencjonowania nowej generacji (NGS – Next Generation Sequencing) będącej metodą o wysokiej rozdzielczości. Sekwencjonowanie mitochondrialnego genomu przy pomocy NGS ujawniło szereg mutacji w blastocystach z podwyższonym poziomem mtDNA. Ostatecznie, 92 euploidalne zarodki, które zostały transferowane i dały ciążę kliniczną zawierały istotnie mniej mitochondrialnego DNA (p=0,0066) w porównaniu z tymi, które się nie zaimplantowały.

Wyniki tego badania są o tyle ważne, że wskazują na mtDNA jako potencjalny nowy marker potencjału zarodka, niezależny od jego morfologii. Ustanowiono także wartość progową dla mtDNA powyżej której zarodki nigdy się nie implantują. Przekroczenie określonego pułapu wskazało na wysokie stężenia mtDNA w około 30% blastocyst, które nie uległy implantacji. Autorzy badania sugerują, że do wzrostu stężenia mtDNA dochodzi w trakcie oogenezy, który może stanowić swoisty mechanizm kompensacyjny na defekty organelli komórkowych wynikające z zaburzenia genomu mitochondriów.

Coraz więcej argumentów za praktycznym wymiarem witryfikacji.

Szereg prezentowanych wyników wskazywało jak wprowadzenie witryfikacji zmienia podejście w medycynie rozrodu w odniesieniu do oocytu, zarodka jak i polityki transferowej.

Ana Cobo (Instituto Valenciano de Infertilidad, IVF- Cryiolaboratory, Walencja, Hiszpania) przedstawiła ciekawą analizę (O-259 Cumulative live birth rates (CLBR) according to the number of vitrified oocytes consumed in an ovum donation (OD)/ egg-banking program) szacującą prawdopodobieństwo uzyskania żywego porodu w zależności do liczby komórek jajowych użytych przez biorczynie w programie dawstwa oocytów (OD). Badanie prowadzone między 2007 a 2013 rokiem objęło 3446 dawczyń, które w sumie oddały 40741 oocytów. Kumulatywny odsetek żywych urodzeń (CLBR - cumulative live birth rates) zmieniał się wraz z liczbą wykorzystanych komórek jajowych. Dla 10-12 oocytów wyniósł 39,4% (95%CI: 37,5-41,3), wzrastał dla 20 oocytów, osiągając 75,9% (95%CI: 71,5-80,3), następnie nieznacznie zwiększając się do 88,7% (95%CI:85,6-92,1) dla 30 komórek jajowych. Ostatecznie CLBR zbliżył się do 100% w przypadku wykorzystania 40 oocytów: 97,3% (95%CI: 94,9-99,7). Ana Cobo prognozuje, że upowszechnienie witryfikacji oocytów może zrewolucjonizować wykorzystywanie komórek jajowych w programie OD i w niedługim czasie bankowanie komórek jajowych będzie tak powszechne jak przechowywanie nasienia.

Głos w odniesieniu do witryfikacji zarodków zabrała Annick Delvigne (Clinique Saint Vincent, Reproductive Medicine, Rocourt, Belgia) (O-053 Is time now for single frozen embryo transfer? A retrospective analysis of 2146 frozen cycles). Zgodnie z belgijskim prawem, w przypadku zarodków mrożonych dopuszczalny jest transfer dwóch zarodków. Badanie przedstawione przez Delvigne obejmowało 2146 cykli, z których w 1608 cyklach 2-3 dniowe zarodki mrożono metodą wolnego schładzania (slow freeze), a w 538 cyklach uzyskane blastocysty poddano witryfikacji. Dodatkowo podzielono wyniki w zależności od tego czy dokonywano transferu rozmrażanego pojedynczego zarodka (SFET – single frozen embryo transfer) czy dwóch (DFET – double frozen embryo transfer). Wyniki wykazały niższą przeżywalność zarodków w przypadku slow freeze w porównaniu do witryfikacji: 56%vs. 90,5% (p<0,0001). W grupie slow freeze odsetek ciąż wyniósł dla SFET vs DFET odpowiednio: 27,8% i 39,3% (p<0,001), a ciąż mnogich 3,8% and 9,8% (p<0,01). Wśród zarodków witryfikowanych odsetek ciąż dla SFET vs DFET wyniósł odpowiednio 35,0% i 43,9% (NS), a ciąż mnogich 1,5% i 20,7% (p<0,01) przy bardzo zbliżonej charakterystyce porównywanych grup. Wykład podsumowano, że w grupie do 36 roku życia nie powinno się transferować więcej jak jednej witryfikowanej blastocysty.

Anja Pinborg (University of Copenhagen Hvidovre Hospital, Hvidovre, Dania) argumentowała dlaczego jest jeszcze za wcześnie na zmianę paradygmatu sugerującą odejście od tzw. cykli świeżych na rzecz polityki witryfikacji wszystkich zarodków – freeze all startegy (O-237 Freeze all and transfer later policy-is endometrium more receptive without ovarian stimulation?). Pinborg w swoim wystąpieniu przyznała, że jest uzasadnienie dla odroczenia transferu zarodków w cyklu świeżym w przypadku pacjentek z zagrażającym zespołem hiperstymulacji oraz o negatywnym wpływie stymulacji na receptywność endometrium. Z drugiej strony Pinborg zwraca uwagę, że na chwilę obecną brak jest w literaturze przekonywujących dowodów na wyższą receptywność endometrium w cyklach rozmrażanych. Brakuje także badań oceniających wpływ epigenetyczny na mrożone zarodki oraz długoterminowej obserwacji zdrowia dzieci z transferu zarodków rozmrażanych.

Polacy na XXX ESHRE

Na kongres zostało zgłoszonych prawie 1500 abstraktów, z czego 248 wybrano do prezentacji ustnych, a kolejnych 600 do przedstawienia w formie plakatu. O ile nie było wystąpień ustnych przedstawicieli z Polski, to warto odnotować aktywność polskich zespołów IVF, która została zaznaczona w postaci posterów. Wśród nich polecam uwadze Czytelnika plakaty grupy profesora Łukaszuka (P-123, P-407, P-411, P-510) oraz z zespołu profesora Pawelczyka: profesora Roberta Spaczyńskiego (P-518) i Zuzanny Zejden (P-048). Gratuluję i życzę, aby w następnym roku było ich jeszcze więcej!

Od dłuższego już czasu firma Ferring stara się konsolidować polskie środowisko medycyny rozrodu. Jedną z takich inicjatyw jest choćby ARTNewsletter, który, moim zdaniem, szybko ewoluował ze źródła ciekawostek czy krótkich newsów do platformy wymiany opinii, komentarzy i informacji w polskim środowisku ludzi zajmujących się IVF. Inną, w moim przekonaniu ważną, ideą jest organizowanie na ESHRE tzw. Spotkania Polskiej Grupy Ekspertów IVF. Także w tym roku firma Ferring zorganizowała zebranie, które mimo wczesnej pory (8:00 – 10:00) zebrało sporą grupę polskich uczestników ESHRE. Prowadzącym spotkanie był prof. dr hab. n. med. Marian Szamatowicz. Bogaty program obejmował zagadnienia z zakresu embriologii (Jak wygląda idealny zarodek? dr n. med. Tomasz Bączkowski, Szczecin), protokołów stymulacji (Analogi GnRH w kontrolowanej indukcji jajników – uniwersalizm czy indywidualizacja? prof. dr hab. n. med. Waldemar Kuczyński; Białystok, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk; Gdańsk) oraz styku laboratorium z kliniką (Odroczony transfer zarodków – alternatywa w wybranych przypadkach czy postępowanie z wyboru? dr. n. med. Bartosz Chrostowski, Kraków). Wszystkie wykłady stały na bardzo wysokim poziomie, i co ważne, budziły żywą dyskusję wśród uczestników stanowiąc dodatkową wartość dla codziennej praktyki. Zebranie zakończył dr n. med. Robert Czech (Gdynia) prezentacją możliwości autorskiego programu pozwalającego na nowoczesne prowadzenie dokumentacji w warunkach kliniki leczącej niepłodność, wychodząc jednocześnie naprzeciw wymogom wprowadzenia elektronicznego prowadzenia dokumentacji medycznej w niedalekiej przyszłości (Software i IVF. Konieczność́ czy wygoda?).


Warning: include(footer.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 111

Warning: include(footer.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 111

Warning: include(): Failed opening 'footer.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php/5.6/5.6.29-dh1/lib/php') in /home/klient.dhosting.pl/pmpcg/artnewsletter.pl/public_html/artykuly/7/8.php on line 111